Zoom na składniki w kosmetykach

16.04.2019 | Anna Klukowska

Ostatnie szkolenie, natchęło mnie do napisania tego artykułu. Było to szkolenie przeprowadzone przez biotechnologa jednej z firm kosmetyków, z którą współpracujemy. Jest biotechnologiem, więc zna się na rzeczy, a w szczególności na chemii kosmetycznej.

Składniki aktywne w preparatach kosmetycznych i ich oddziaływanie na skórę to rzecz jaka nas  - kosmetologów interesuje najbardziej.

Oprócz znanych i promowanych przez producentów kosmetycznych składników aktywnych typu olej z pestek malin czy kwas hialuronowy, spotykamy się z innymi składnikami. Czasem są to trudne do rozszyfrowania nazwy. Dziś wezmę je pod lupę :)

Co może znaleźć się w kosmetyku, oprócz głównego składnika?

  • emulgatory
  • substancje konserwujące
  • substancje powierzchniowo-czynne
  • stabilizatory
  • środki zapachowe
  • substancje zagęszczające
  • rozpuszczalniki


Zacznę od tych, na które jesteśmy najczęściej uczuleni:

Pierwsze miejsce pod względem uczuleń zajmują oczywiście: substancje zapachowe.

Obecność substancji zapachowych w kosmetykach , bardzo łatwo określić już po przeczytaniu składu. Najczęściej producenci posługują się nazwami w składach INCI takich jak:

  • aroma,
  • parfum,
  • fragnance.

Im wyżej w składzie tym gorzej, ponieważ wtedy stężenie tych sybstancji jest duże. Krem nie został stworzony po to, aby pachniał, on ma działać i spełniać swoje funkcje. Perfumy pełnią funkce zapachowe, a nie krem.

Drugą grupą substancji pod względem występowania częstości alergii są: środki konserwujące.

Znaczna większość produktów kosmetycznych zawiera konserwanty, po to, aby jak najdłużej przetrwały na pułce w sklepie, a później u osoby, która go kupi. Konserwanty chronią kosmetyk przed pojawieniem i namnożeniem się:

  • grzybów,
  • bakterii,
  • pleśni.

Zapobiegają ewentualnej fermentacji, zmianie zapachu, konsystencji, czy wyglądu. Mechanizm działania konserwantów polega na denaturacji białek drobnoustrojowych, lub zablokowaniu niezbędnych do życia enzymów.
Jeżeli kosmetyk z konserwantami finalnie zostaje nałożony na skórę, zaburza naszą naturalną mikroflorę. Pewnie teraz nasuwa się Wam pytanie: dlaczego konserwanty wpływają na mikroflore? A no dlatego że, zabijają drobnoustroje. Jak wiecie na naszej skórze istnieją dobre bakterie (pozytywnie wpływające na skórę) oraz złe (negatywnie wpływające na skórę). Prawidłowo funkcjonująca skóra, powinna mieć więcej dobrych bakterii, wtedy mamy pewność, że mikrobiota poradzi sobie ze złymi bakteriami, gdy dostaną się one na powierzchnię skóry. Niestety substancje konserwujące w kosmetykach, nie zabijają tylko złych drobnoustrojów, ale również te dobre.

Mogę śmiało powiedzieć że w ten sposób wyjaławiamy skórę. W obecnych czasach istnieją już kosmetyki bez potrzeby użycia konserwantów, co na pewno przyniesie nam więcej korzyści. Więcej przeczytasz TUTAJ.

Lista przykładowych konserwantów:

  • parabeny
  • fenoksetanol
  • imidazolidyno mocznik
  • metyloizotiazolinon
  • butylokarbaminian jodopropynylu

Nawet nie próbujcie wymówić tych nazw, bo można sobie połamać język :)

Kolejnym środkiem, który dość często widnieje w naszych kosmetykach to: emulgatory.

Składają się one z dwóch części:

  • hydrofilowej,
  • lipofilowej.

Co oznacza, że przyciąga je zarówno woda jak i tłuszcz. Dzięki nim producenci kosmetyków są w stanie te dwie fazy połączyć, bez problemu rozwarstwiania się. Buzię myjemy codziennie i okazuje się, że nie tylko zmywamy z niej to co nałożyliśmy w postaci kremów, ale też to co występuje naturalnie w skórze, czyli np. tłuszcze. Po nałożeniu preparatu z emulgatorem, przyciągamy substancje i wodne i tłuszczowe. A więc myjąc buzię zmywamy nie tylko to co zostało przyciągnięte z kremu do emulgatora, ale również to co emulgator przyciągnął ze skóry. Dlatego czujemy, że nasza skóra coś traci, jest ściągnięta i ciągle wypłukujemy skórę z cennych dla niej substancji.

Kolejnymi susbtancjami są: środki powierzchniowo-czynne.
O nich już wspominałam kilka razy w artykułach. Więc teraz będzie krótko, niestety są mocno drażniące, wymywają lipidy skóry bez względu czy masz krem z emulgatorem, czy bez.
Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj:

http://zdrowy-styl.pl/blog/post/o-myciu-raz-jeszcze-zele-i-mydla

Substancje zagęszczające również mogą być dodawane do produktów kosmetycznych. Ich działanie jest proste, odpowiadają za konsystencję preparatów kosmetycznych. Substancje zagęszczające mogą być komedogenne. Pełnią one również funkcję stabilizatora w kosmetykach, o czym piszę poniżej.

Wśród nich wyróżniamy:

  • alginat
  • gumę ksantanową
  • alkohol cetylowy
  • sylikon
  • polimery
  • karbomer
  • wosk

Rozpuszczalniki są potrzebne do stworzenia kosmetyku, rozpuszczane są w nich inne składniki kosmetyku, np. substancje aktywne. Głównym rozpuszczalnikiem stosowanym w produkcji kosmetyków jest oczywiście woda.

W kosmetykach jako rozpuszczalniki stosuje się także:

  • glicerynę,
  • etanol,
  • glikol propylenowy
  • inne glikole,
  • substancje lipidowe, jak oleje i ciekłe woski, np. Isopropyl Myristate.

Kolejną i ostatnią grupą substancji, na które chcę zwrócić uwagę są stabilizatory. Są to substancje, które maja zadanie nadania kosmetykom odpowiedniej konsystencji, oraz utrzymania pożądanej struktury.

Czy istnieją kosmetyki bez użycia tych wszystkich dodatków?

Tak! Dzięki metodzie homogenizacji, istnieje możliwość stworzenia kosmetyków bez zbędnych substancji jakimi są: 

  • emulgatory,
  • konserwanty,
  • stabilizatory,
  • zagęszczacze
  • rozpuszczalniki.

Takie właśnie kosmetyki tworzymy i dobieramy my same w naszym gabinecie. Więcej TUTAJ.

Co daje nam kosmetyk zrobiony za pomocą homogenizatora:

  • mniejsze cząsteczki (lepiej przyswajalne przez skórę)
  • równomierne rozproszenie cząsteczek, skutecznie chroni kosmetyk przed rozwojem drobnoustrojów (zamiast stosowania konserwantów)
  • stabilność emulsji (bez zastosowania stabilizatorów)
  • nie ma potrzeby stosowania emulgatorów, poprzez zwiększenie powierzchni międzyfazowej
  • nie trzeba stosować w tej metodzie wysokiej temperatury, co często niszczy stężenie substancji aktywnych i sprawia, że kosmetyki sa mniej efektowne.

Bardzo cieszę się że, technologia idzie do przodu i daje nam takie możliwości. Biotechnolodzy dążą  do ciągłego ulepszania formuł kosmetyków, tak aby się lepiej wchłaniały, szukają nowych składników. Rozwija się to bardzo dynamicznie, na rynku ciągle pojawia się coś nowego, a my staramy się sprostać i tak układać Wasze pielęgnacje domowe, żebyście mogł czerpać z niej jak najwięcej korzyści.

eBook