Oleje niezbędne do odbudowy warstwy hydro-lipidowej

06.03.2018 | Magda Komorowska

Dlaczego oleje są ważne dla skóry?

Ciągle powtarzam, że zdrowa skóra to taka, w której warstwa hydro-lipidowa (czyli wodno-tłuszczowa) jest nienaruszona. Czym jest zatem ta warstwa? To niewidzialna bariera chroniąca naskórek i głębsze warstwy skóry przed utratą wody. Dodatkowo spełnia ona inne funkcje, np. chroniącą przed czynnikami atmosferycznymi albo mikroorganizmami.

Już sama nazwa wskazuje na to, że ta warstwa składa się z lipidów, czyli tłuszczy. Skóra posiada zewnętrzną i wewnętrzną warstwę tłuszczową. Zewnętrzna warstwa tłuszczowa utrudnia odparowanie wody z naskórka, ale sam skład tłuszczów jest w niej odmienny od np. składu sebum, bo zmodyfikowany jest przez florę bakteryjną rozkładającą tłuszcze.

Druga, wewnętrzna warstwa tłuszczowa znajduje się w warstwie rogowej naskórka. To kolejna bariera przed niechcianą ucieczką wody i jest nazywana tłuszczami cementu międzykomórkowego. Jest to niezwykle wyspecjalizowana mieszanina wody i lipidów, które tworzą zbitą warstwę.

Aby wszystko funkcjonowało jak należy, by skóra była odporna na czynniki zewnętrzne, drażniące i by nie uciekała z niej woda, to skład cementu międzykomórkowego musi być prawidłowy. Do tego zewnętrzna warstwa tłuszczowa musi być stale pokryta emulsyjnym płaszczem hydro-lipidowym.

Co mam na myśli mówiąc o „emulsyjnym płaszczu”? To nic innego jak odpowiednio dobrany do typu skóry kosmetyk, który zawiera lipidy, by natłuścić skórę i ją zmiękczyć.

O funkcji bariery hydrolipidowej i jej odbudowie chętnie opowiem podczas pierwszego webinaru na żywo na Facebooku. Zachęcam do śledzenia naszej grupy „Zdrowa Skóra”, tam pojawi się informacja kiedy się spotykamy na live’ie.

Po tym wstępie, już chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, dlaczego oleje w pielęgnacji KAŻDEGO TYPU SKÓRY są tak ważne. One po prostu fizjologicznie bytują na naszej skórze. Olejów potrzebuje zarówno skóra tłusta, jak i sucha. 

 

Podział olejów, czyli jak się w tym połapać?

Szybko omówię poniżej kwestie, które dręczą każdego, kto po raz pierwszy wybiera się po olej do drogerii. Na etykiecie słoiczka z olejem możecie znaleźć takie terminy jak: „nierafinowany” lub „zimnotłoczony”. Już wyjaśniam o co chodzi.

Podział olejów ze względu na sposób powstawania:

  • oleje tłoczone na zimno i na gorąco

    Zdecydowanie bardziej wartościowe są te tłoczone na zimno – większość wartościowych substancji ucieka z olejów pod wpływem wysokiej temperatury.
     
  • oleje rafinowane i nierafinowane

    Oleje nierafinowane nie zostały poddane dodatkowemu oczyszczeniu (poza podstawową filtracją “przez papierek”). Przez to zawierają mnóstwo dobroczynnych właściwości danej rośliny. Niestety, z tego samego powodu mogą być mocno podrażniające dla alergików.
    Dodatkowo oleje nierafinowane są bardzo często wrażliwe na temperaturę i nie można ich podgrzewać (dlatego muszą być trzymane z dala od słońca, w cieniu).

    Oleje rafinowane polecane są dla alergików. Są zazwyczaj tańsze i pozbawione charakterystycznego zapachu lub koloru. Niektóre oleje mogą naprawdę nieprzyjemnie pachnieć. Jeśli wyjątkowo nie pasuje Ci zapach nierafinowanego oleju, spróbuj kupić ten sam rodzaj, lecz rafinowany. Ewentualnie zastanów się nad wymianą na zupełnie inny olej.
     
  • oleje organiczne i naturalne

    Oleje organiczne posiadają certyfikaty świadczące o ich jakości, np. Soil Association. Oznacza to, że roślina, z jakiej pochodzi olej, nie miała styczności z chemikaliami czy pestycydami. Olej ten w pełni zasługuje na miano naturalnego. Niestety zdobycie certyfikatu i utrzymanie jakości produkcji oleju na stałym poziomie kosztuje firmę, co od razu odczuwają konsumenci.

    Oleje naturalne są pozbawione tego certyfikatu – oznacza to, że nie mamy 100% pewności co do ich pochodzenia.



Podział ze względu na zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT).

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe to kwasy z grupy omega 3 i omega 6. Omega 3 to kwas alfa-linolenowy, natomiast omega 6 to kwas linolenowy i gamma-linolenowy.

Tutaj wyróżniamy oleje schnące, półschnące i nieschnące

  • Oleje schnące zawierają więcej niż 50% wyżej wymienionych kwasów.

    Przykładem może być: olej z dzikiej róży, konopny, z ogórecznika, z kiełków pszenicy, lniany, jojoba, tamanu.

    Ten rodzaj olejów szybko się wchłania i nie pozostawiają tłustej warstwy. Wiele moich klientek jest zdziwionych, że nie czują w ogóle oleju na skórze. Zupełnie zapominają, że przed chwilą nakładały tłustą substancję.

    Oleje schnące nadają się też pod makijaż. Szczególnie polecam go cerom tłustym, tłustym odwodnionym, ze zmarszczkami, z zaskórnikami, a przy doborze odpowiedniego - nawet z rumieniem i naczynkami.
     
  • Oleje półschnące zawierają więcej niż 20, a mniej niż 50% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

    Polecam je dla skóry mieszanej, odwodnionej, bez tendencji do zaskórników, krost i „zapychania się” skóry.

    Przykładem takiego oleju jest: olej ze słodkich migdałów, olej z pestek moreli, olej z pestek śliwki.
     
  • Oleje nieschnące zawierają mniej niż 20% wyżej wymienionych kwasów tłuszczowych.

    Dla kogo bym je poleciła? Dla osób ze skórą suchą i dojrzałą, koniecznie bez skłonności do zaskórników. Nie będą nadawały się też do skóry naczyniowej, z rumieniem. Ogólnie uważam, że stosowanie tych olejów jest dość ryzykowne, trzeba doskonale określić swój typ cery, by używać ich codziennie.

    Przykłady: olej awokado, olej z pestek brzoskwini, olej makademia, oliwa z oliwek, olej ryżowy.

 

Jaki rodzaj olejów zatem jest najlepszy?

Przede wszystkim sprawdzaj zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. To one będą odzwierciedlały wartość oleju.

Niezwykle ciekawe jest to, że oleje roślinne WNIKAJĄ W SKÓRĘ, ulegają w niej przekształceniom i uwalniają kwasy tłuszczowe. Czyli nałożone poprawnie na skórę od razu wzmacniają barierę hydro-lipidową skóry!


Ważne jest postępowanie z olejami

  • Przy zakupie patrz, jak jest przechowywany olej – czy stoi wystawiony na nasłonecznionej półce, czy raczej jest gdzieś w cieniu.
     
  • Opakowanie świadczy o jakości produktu – wybieraj oleje w szklanych, ciemno zabarwionych buteleczkach. Najlepiej by miały one kroplomierz, pipetkę lub występowały w postaci spray’u.
     
  • Podczas aplikacji oleju nie używaj dużej ilości na raz – wystarczą 2-3 krople na całą twarz.
  • Oleje zazwyczaj przechowuje się w lodówce w temp. 5-15 stopni, chyba że na opakowaniu zaznaczono inaczej.
     
  • Oleje schnące mają najkrótsze daty ważności, oleje nieschnące najdłuższe. Oleje rafinowane mają z reguły długie daty ważności.
     
  • Oleje można mieszać z kwasem hialuronowym lub odpowiednim do typu cery kremem, w celu zwiększenia ich właściwości nawilżających i przenikających.
     
  • Nie wszystkie oleje można stosować w stężeniu 100%, niektóre trzeba wymieszać z innymi, np. olej z pestek granatu. Właściwa informacja jest zazwyczaj podana na stronie, z jakiej zakupujemy olej lub na opakowaniu.
     

Czemu dopiero teraz stosujemy oleje?

Pielęgnacja skóry olejami była znana już od tysiącleci. Jednak jakoś większość osób o nich ciągle zapomina podczas swojej pielęgnacji domowej. Niby od dłuższego czasu jest zauważalny na rynku  wielki boom na oleje (mycie olejami, kuracje dla włosów, maseczki z olejami, pielęgnacja koreańska, itd.), ale w dalszym ciągu większość moich klientek zupełnie nie ma pojęcia jak ich używać na co dzień.

A warto po nie sięgać! Dobrze wprowadzone do pielęgnacji potrafią uporać się z łuszczącymi się skórkami, wrażliwością skóry, rumieniem, suchością, zmarszczkami oraz najważniejsze… błyszczeniem się skóry tłustej. Niech żyją oleje!
 

A za tydzień na blogu: Czy oleje mogą wysuszać skórę?

eBook