Kosmetyki dla dzieci są odpowiednie również dla dorosłych

04.04.2018 | Magda Komorowska

#zdrowoobalamymity

To dopiero jest ciekawy temat! Przyglądaliście się kiedyś dokładnie składom kosmetyków dla dzieci? W większości drogerii naszpikowane są one parafiną, olejami mineralnymi, lanoliną i ropopochodnymi. Oczywiście wszystko w takich ilościach i stężeniach, które dopuszczalne jest do użytku.

Szkoda tylko, że coraz więcej jest brzdąców, które nie mogą używać kosmetyków z etykietą „bezpieczne”, „dla dzieci”, „przyjazne skórze dziecka”.  Większość tych składów niestety powoduje reakcje kontaktowe u osób, które mają do tego skłonność.

Abstrahując od tego, czy ta skłonność do reakcji pseudouczuleniowych jest, czy jej nie ma, trzeba zaznaczyć, że u dzieci niewykształcone są jeszcze gruczoły łojowe na skórze. Dlatego większość kremów dla dzieci ma gęstą konsystencję, która ma sztucznie pokryć skórę malucha i ochronić przed czynnikami zewnętrznymi, przed którymi dziecko samo się nie obroni. Taka funkcja kremu dla dzieci ma głęboki sens.

Są jednak przypadki, w których dorośli też powinni korzystać z kosmetyków okluzyjnych, czyli pokrywających skórę “powłoką”. Tego rodzaju preparaty będą pomocne po inwazyjnych zabiegach kosmetycznych, dermatologicznych, a także w zimę - dla ochrony przed mrozem i wiatrem. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, by skóra ekstremalnie sucha i odwodniona też skorzystała z dobrodziejstwa, jakim jest ochronny płaszczyk w postaci okluzji preparatu.
Ale raczej jednak wtedy nie polecam nakładać stricte kremów dla dzieci. Będą to preparaty, które składem nawiązują do dziecięcych kremów, ale jednak są bardziej dopasowane do potrzeb dorosłych.

Skóra dorosłej osoby jest inna. Ma otwarte pory, wydziela mniej lub więcej łoju, ma swoją „historię” pielęgnacyjną. Ma zupełnie inne potrzeby niż skóra dziecięca. Nie wszystko będzie jej odpowiadało, a już na pewno nie ciężkie, zapychające kremy dla dzieci. Nawet sucha, odwodniona skóra dorosłych nie zniesie tego na dłuższą metę. Pielęgnacja takiej cery zupełnie nie będzie polegała na wyłącznym stosowaniu okluzji. Całą istotą i mądrością jest takie dopasowanie pielęgnacji, by po trochu znajdowało się w niej substancji nawilżających, okuzyjnych i zatrzymujących wilgoć.

W naszym gabinecie wyodrębniamy ok. 16 najpopularniejszych typów skór, co już sugeruje, że do każdego typu należy uwzględnić odmienną pielęgnację. Będzie się na nią składała konsystencja kremu, odpowiedni skład, pora zastosowania kosmetyku i wiele innych.

Odpowiednio dobrany program działania w pielęgnacji cery dorosłej osoby nijak się ma z codziennym stosowaniem kremu Nivea czy Oilatum, w których brak jest składników zwalczających skórne problemy dorosłych.

Czasem mam wrażenie, że dorośli sięgają po kosmetyki dziecięce w nadziei, że jeśli nic nie pomaga z działu dla dorosłych, to należy zasięgnąć korzeni pielęgnacyjnych z preparatów dla noworodków.

Tymczasem zasada powinna być zgoła inna.
Jeśli nic nie pomaga z kosmetyków dla dorosłych, to najwyższa pora poznać swój typ cery i zastanowić się, czego ona tak na prawdę potrzebuje!

 

https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/portret-pi%C4%99kne-dziecko-expressive-laughing-trzyma-g%C5%82ow%C4%99-w-gor%C4%99_1281884.htm#term=niemowl%C4%99&page=2&position=29

eBook