Konserwanty – bać się czy nie?

10.04.2018 | Anna Klukowska

Konserwanty – na pewno o nich słyszałaś, a znając życie - pewnie same złe rzeczy. Można znaleźć je wszędzie: w pożywieniu, kosmetykach, napojach, lekach itp. Czym są konserwant? Czy są on na prawdę tak szkodliwe i musimy się ich wystrzegać jak ognia? 

Jakby się tak zastanowić, to nawet my w pewien sposób staramy się (potocznie mówiąc) "konserwować", poprzez stosowanie kremów przeciwzmarszczkowych , korzystając z zabiegów kosmetycznych, które mają pobudzić nasze komórki do wytworzenia kolagenu i elastyny.

Co to takiego?

Konserwanty to nic innego jak substancje, które mają za zadanie przedłużyć trwałość produktu. Ale to nie jest ich jedyna rola. Mają też chronić nasze kosmetyki przed dostaniem się niechcianych gości, np. bakterii oraz przed ich rozwojem. Najczęściej myśląc o konserwantach od razu nasuwa się wizja produktu naszpikowanego chemią. A przecież każdy chce wyznawać zasadę, że im mniej chemii tym lepiej.

Również i ja jestem przekonana, że lepiej byłoby, aby w kosmetykach znajdowały się wyłącznie naturalne składniki. Jednak takich super-naturalnych kosmetyków kompletnie nie dałoby się używać! No, może przesadzam – dałoby się, ale trzeba by było kupować nowy słoiczek co dwa tygodnie. Okazuje się, że to co dla nas wydaje się niepotrzebną chemią (czyli konserwanty) jest niezwykle istotne w procesie produkcyjnym i dystrybucyjnym kosmetyków.

Czy wiesz że, gdyby nie było konserwantów w kremach, mogłoby częściej dochodzić do zakażeń bakteryjnych, grzybiczych oraz wirusowych po nałożeniu kosmetyku?

Nie odrzucaj od razu kosmetyków tylko dlatego, że jest w nim konserwant. On po prostu musi tam być. Inaczej kosmetyk byłby dla naszego organizmu zagrożeniem.

Żebyś nie pomyślała, że gloryfikuję i zachęcam Cię do kupowania naszprycowanych chemicznie kosmetyków, muszę odkryć drugą stronę medalu: konserwanty są substancjami, które potrafią dość często uczulać, dlatego trzeba na nie uważać. Szczególnie dotyczy to osób z zaburzonym płaszczem hydrolipidowym skóry, ze skórą suchą, wrażliwą, z chorobami typu atopia, łojotokowe lub łuszczycowe zapalenie skóry.

Dobry środek konserwujący powinien być:
 

- aktywny wobec szerokiego spektrum działania (bakteriobójcze, wirusobójcze itp)
- aktywny w niskim i wysokim pH
- efektywny w niskich stężeniach
- odporny na działanie światła
- odporny na temperatury
- reaktywny z innymi składnikami w produkcie
- odporny na utlenienie
- nie toksyczny
- nie powinien wywoływać podrażnień lub uczuleń
- nie powinien niszczyć naturalnej flory bakteryjnej

 

Wykaz konserwantów, które możesz najczęściej spotkać

Do najczęściej stosowanych konserwantów należą

1. Parabeny

(przykładowe parabeny INCI: Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben itp.)

Dużo ostatnio było zamieszania wokół tej grupy konserwantów, ponieważ robiono badania na temat tego, czy parabeny są rakotwórcze. Niestety za mało jest dowodów i analiz na to, aby stwierdzić, że parabeny mają związek z rakiem piersi. Parabeny są jednymi z lepiej przebadanych substancji kosmetycznych, ponieważ na rynku urzędują już długi czas. Badania wykazują, że są substancjami bezpiecznymi. Możemy zarzucić im jedną rzecz: przy większym stężeniu (powyżej 1%) mogą podrażnić skórę wrażliwą. Już niewielkie ich stężenie powoduje, że kosmetyk chroni przed mikroorganizmami. Parabeny to konserwanty stabilne oraz nie wchodzą w reakcje z innymi składnikami. Nie wpływają na skuteczność preparatu.

2. Formaldehyd

(INCI: Formaldehyde)

Jest to związek aktywny przeciwko bakteriom oraz grzybom. Niestety jest zaliczany do związków najbardziej uczulających i drażniących skórę. Nie powinny go stosować dzieci oraz osoby ze skórą wrażliwą. Moim zdaniem najlepiej go unikać .

Formaldehyd, formalinę lub uwalniacze formaldehydu można znaleźć na etykietach pod nazwami:
-Benzylhemiformal
-5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
-Diazolidinyl Urea
-Imidazolidinyl Urea
-Quanternium-15
-DMDM Hydantoin
- Methenamine
-Glutaral
- Hexetidine
-Iodopropynyl Butylcarbamate

3. Kwas dehydrooctowy

(INCI: Dehydroacetic Acid)

Dopuszczalny jest w maksymalnym stężeniu do 0,6%. Aktywny wobec grzybów. Nie jest szkodliwy.

4. Kwas benzoesowy

(INCI: Benzoic Acid)

Jest aktywny wobec pleśni i drożdży, średnio aktywny wobec bakterii (działa tylko na wybrane). Nie drażni skóry, ani błon śluzowych.

5. Kwas salicylowy

(INCI: Salicylic Acid)

Tak , może być konserwantem, mimo że my większe stężenia nakładamy na skóry trądzikowe, i świetnie sprawdza się w tych terapiach. Maksymalne stężenie jako konserwantu wynosi 0,5 %. Jest bardzo dobrym środkiem bakteriobójczym oraz grzybobójczym.

6. Glikol propylenowy

(INCI: Propylene Glycol)

Zapobiega wysychaniu preparatu, jest konserwantem, ale służy też jako promotor przenikania innych substancji aktywnych. Jest bezpieczny nawet w stężeniu 50 %. Może powodować podrażnienie tylko wtedy, jeżeli nałożymy go na skórę uszkodzoną.

7. Fenoksetanol

(INCI: Phenoxyethanol)

Chroni kosmetyk przed bakteriami, jego największe dopuszczalne stężenie w preparacie to 1%. Ciekawostka: występuje naturalnie w zielonej herbacie. Jest bezpiecznym konserwantem.

8. Olejki eteryczne (naturalne konserwanty):

-olejek z drzewa herbacianego (INCI: Tea Tree Oil) - ma właściwości przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i antybakteryjne.
- olejek z lawendy (INCI: Lavandula Angustifolia Oil) - antybakteryjne i przeciwgrzybicze.
- olejek z rozmarynu (INCI: Rosmarinus Officinalis Oil) - antybakteryjnie
- olejek z mięty pieprzowej ( INCI : Mentha Piperita Leaf Oil ) - antybakteryjnie
- olejek goździkowy (INCI: Oleum Eugenia Caryophyllus) - przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo

9. Thiomersal

Działa przeciwgrzybiczo  ale jest toksyczny, więc należy się go wystrzegać.

10. Benzoesan sodu

(INCI : Sodium Benzoate)

i benzoesan potasu

(INCI: Potassium Benzoate)

Chronią kosmetyk przed rozwojem mikroorganizmów, działa przeciwbakteryjnie, przeciw rozwojowi pleśni i grzybów . Stężenie dopuszczalne w preparacie to 0,5%. Słaby alergen.

11.Sorbinian potasu

(INCI : Potassium Sorbate)

Dopuszczalny w stężeniu 0,6% w kosmetykach, hamuje rozwój pleśni i drożdży oraz bakterii. Słabe działanie alergizujące.

12 .Kwas sorbowy

(INCI: Sorbic Acid)

Wykazuje działanie przeciwbakteryjnie, jest dozowloną substancją w kosmetykach, w stężeniu do 0,6%. Jest bezpieczny.

13. Kwas mrówkowy

(INCI: Acidum formicum)

Właściwości przeciwgrzybicze, stężenie maksymalne w kosmetyku do 0,5%. Ma właściwości drażniące, może powodowac przekrwienie skóry.

14. Alkohol benzylowy

(INCI : Benzyl Alcohol)

Imituje zapach jaśminu, rzadko wywołuje reakcje alergiczne . W kosmetykach dopuszcalny jest w stężeniu do 1 %. Właściwości bakteriobójcze, hamuje rozwój pleśni i drożdży.


I jak, zaskoczyłam Cię naturalnymi konserwantami?


Uwaga! Ktoś tu kłamie...


To że na opakowaniu kremu widnieje zapewnienie o braku konserwantów, niestety nie do końca jest prawdą. Każdy kosmetyk musi być poddany testom mikrobiologicznym. Jeżeli kosmetyk byłby zupełnie bez konserwantów, najprawdopodobniej nie przeszedłby testów i nie mógłby być wprowadzony do obrotu.

Najczęściej w kosmetykach znajduje się kilka konserwantów. Taka mieszanina pozwala na szersze spektrum działania przeciw drobnoustrojom. W zależności od tego ile i jakie konserwanty są w kosmetyku zastosowane, produkty różnią się terminem przydatności preparatu. Możesz zatem sama sprawdzić „na oko” ile chemii jest napakowane w kosmetyku. Jeśli data ważności jest bardzo wydłużona, to możesz się spodziewać wielu silnych konserwantów wewnątrz opakowania.

Pamiętajmy, że kosmetyki w każdej chwili są narażone na rozwój mikroorganizmów: przy produkcji oraz gdy stosujemy preparat. Aby zapobiegać niechcianym zanieczyszczeniom warto umyć ręce przed nałożeniem produktu oraz zawsze dokładnie zamknąć pudełko. Osobiście polecam wybierać kosmetyki z pompką lub w takiej formie, by nie dotykać palcami w całej kremowej masie.

Czego zatem się bać?

To nie konserwanty są największym wrogiem cery. W kosmetykach bardziej wystrzegałabym się sztucznych zapachów, niepotrzebnych zapychaczy, barwników, niektórych emulgatorów, ponieważ to one nie są nam potrzebne, nie dają żadnych efektów na cerze, a mogą tylko powodować podrażnienia.