Tego lepiej się wystrzegaj: o substancjach akne- i komedogennych

18.02.2015 | Magda Komorowska

Dobór właściwego kosmetyku to nie taka prosta sprawa. Czasem już po kilku dniach od kupna nowego preparatu zauważamy pogorszenie stanu cery:  zwiększenie ilości wyprysków na twarzy, pojawiające się stany zapalne i swędzące miejsca. Jeśli choć raz Ci się to przydarzyło, to padłaś ofiarą aknegenności kosmetyku.

Substancje aknegenne

To zazwyczaj środki okluzyjne, które są dodawane do kremów. Takimi środkami, są pochodne ropy naftowej, niektóre oleje, lanolina,  ale także dodawane perfumy, barwniki, czy związki glikolowe. Okluzja tych preparatów polega na zmniejszeniu dopływu tlenu do skóry i sprzyjaniu rozwojowi stanów zapalnych. Skóra osłabiona  stanem zapalnym staje się świetnym miejscem bytowania bakterii propionibakterium acnes, stąd tendencja trądzikotwórcza takich preparatów.

Substancje komedogenne

O komedogenności kosmetyku można przekonać się dopiero po dłuższym stosowaniu danego preparatu. Substancje komedogenne, czyli zapychające ujścia gruczołów łojowych, prowadzą do powstania zaskórników otwartych i zamkniętych, zaburzeń wydzielania łoju i wchłaniania innych substancji, a w konsekwencji do trądziku. Wykazanie, które substancje są komedogenne nie jest jednoznaczne. Każdą cerę jest w stanie „zapchać” inny składnik, dlatego trzeba tutaj korzystać z metody prób i błędów.

Jakie preparaty wybierać?

Jeśli zauważymy u siebie niepokojące skutki uboczne stosowania danego kosmetyku, należy go jak najszybciej odstawić. Warto przeanalizować jego skład jeszcze raz ze swoją kosmetyczką. Dzięki temu, będziecie już wiedziały, jakich  substancji należy w przyszłości unikać dobierając krem do potrzeb Twojej skóry.

U nas możesz zbadać swoją skórę i przeanalizować otrzymane wyniki podczas bezpłatnej konsultacji.