10 błędów, które popełniają osoby ze skórą suchą i odwodnioną

02.07.2018 | Anna Klukowska

Myślę, że nikt nie lubi jak wytyka się mu błędy, ale dziś robię to dla Was w dobrej wierze . Chcę przestrzec przed poniższymi błędami i pomóc Ci w wyborze właściwej drogi podczas pielęgnacji skóry.


Zastanówmy się przede wszystkim nad tym, jakie są różnice między skórą suchą a odwodnioną?

- skóra sucha – przy skórze suchej brakuje nie tylko wody, ale również lipidów, czyli tłuszczy. Dotyczy się to wierzchniej warstwy skóry.

- skóra odwodniona – bardzo często towarzyszy skórze suchej, ale nie tylko. Ilość wody w skórze jest za mała, a zaburzona bariera hydrolipidowa powoduje przepuszczalność wody. Odwodnienie dotyczy głębszych warstw skóry.

Obie skóry mają ten sam plan pielęgnacji, czyli priorytetem będzie u nich odbudowa bariery hydrolipidowej. Na czym polega odbudowa tej bariery? To nic innego jak nawodnienie skóry w środku i odbudowania płaszcza ochronnego na zewnątrz – dostarczanie zarówno składników nawilżających, ale też i natłuszczających (bez względu na to, czy odwodnienie dotyczy skóry suchej, czy tłustej!) do skóry.
 

 

10 błędów popełnianych przy skórze suchej i odwodnionej:
 

1. Nieodpowiednie mycie

Już pisałam o tym we wcześniejszym artykule o detergentach i żelach TUTAJ. Niestety silne detergenty, które bardzo często występują w kosmetykach do mycia  wymywają lipidy z naszej skóry, co powoduje odwodnienie, chropowatość i suchość.
 

2. Stosowanie tylko składników okluzyjnych

Teraz mógłby mi ktoś zarzucić, że przecież okluzja (tworzenie nieprzepuszczajlnej powłoki na skórze) jest potrzebna, by zapobiec nadmiernej ucieczce wody ze skóry. Wszystko się zgadza, ale jeżeli masz skórę odwodnioną, a w Twoim kremie są TYLKO substancje okluzyjne, to nie dostarczysz jej nawilżenia ani nie uzupełnisz płaszcza ochronnego skóry.

Składniki okluzyjne to na przykład parafina, woski, lanolina, wszelkie oleje nieschnące (o tym pisałam TUTAJ), substancje ropopochodne.

Samo blokowanie skóry przed utratą wody w przypadku cery odwodnionej i suchej nie pomoże. Musisz dostarczyć skórze składników, które będą miały szanse przeniknąć i rzeczywiście ją nawilżyć lub związać odpowiednio wodę (np. kwas hialuronowy, aloes, kwas mlekowy, wyciągi roślinne, mocznik, NNKT, itp.).
 

3. Stosowanie peelingów ziarnistych

Zbyt mocne peelingi przy zaburzonej równowadze hydrolipidowej skóry są częstym i poważnym grzechem.
Wydaje nam się, że jeżeli mamy widoczne suche skórki oraz odczuwamy szorstkość skóry, jedynym wyjściem jest zrobienie sobie porządnego, mocnego peelingu skóry...

Ale!

Takie doczucia jak szorstkość czy ciągle łuszcząca się skóra mogą być oznakami odwodnienia i suchości skóry. Przy takiego typu skórach lepiej zrobić delikatny peeling, np. enzymatyczny (pisałam o tym TUTAJ), tak aby dalej nie zaburzać fizjologii skóry i nie pogłębiać swojego problemu. Zamiast na złuszczaniu skup się bardziej na nawilżeniu i zatrzymaniu wody oraz uzupełnieniu lipidów w naskórku.
 

4. Toniki na bazie alkoholu

Toniki zazwyczaj mają przywrócić skórze naturalne pH, niestety często są na bazie alkoholu, który nadmiernie wysusza i odtłuszcza skórę. Tutaj lepszym rozwiązaniem okażą się hydrolaty (przeczytaj o nich TUTAJ).
 

5. Pozostawienie zwilżonej cery samej sobie

Niedokładne osuszenie skóry po umyciu (lub po zastosowaniu wody termalnej) w momencie, gdy nie masz zamiaru nałożyć na twarz kremu to grzech, o którego istnieniu nawet nie wiesz. Po umyciu twarzy wyschnie Ci nie tylko używana do tej czynności woda, ale ucieknie również ta z naskórka i głębszych warstw skóry.

Moja rada?

Dobrym sposobem jest nałożenie kremu na lekko wilgotną skórę. Ważne żeby ta czynność była zrobiona od razu po umyciu/ kąpieli skóry.
 

6. Gorąca kąpiel

Na skutek wysokiej temperatury wody, w której się kąpiesz, możesz pogorszyć stan skóry. Pogłębia się nie tylko wysuszenie i odwodnienie skóry, ale również może dojść do rozszerzenia naczyń krwionośnych, które po jakimś czasie staną się widoczne.
 

7. Ciągłe korzystanie z klimatyzacji

Teoretycznie wybawienie upalnych dni. Jednak klimatyzacja nie ma dobrego wpływu na skórę, ponieważ ją niesamowicie szybko wysusza. Co ciekawe nie tylko samą skórę, ale również błony śluzowe. Jeśli musisz korzystać z „klimy” lub takie masz warunki w pracy, to zainwestuj w nawilżacz powietrza i skieruj jego strumień niedaleko swojej twarzy.
 

8. Leżenie plackiem na słońcu (bez filtrów i kapelusza) 

Ochrona przeciwsłoneczna jest ważna, za każdym razem, przy każdym typie skóry. Słońce powoduje wysuszenie i pogrubienie warstwy rogowej skóry (często to dlatego skóra staje się szorstka i mało przyjemna w dotyku). Ma też silne właściwości rakotwórcze, o czym była mowa TUTAJ.
 

9. Niewłaściwe stosowanie humektantów

Humektanty mają za zadanie wiązać wodę w naskórku, ale by działały jak trzeba, muszą mieć CO wiązać.

Wytłumaczę to na przykładzie.
Najbardziej znanym humektantem jest kwas hialuronowy. Jedna cząsteczka kwasu potrafi związać aż 250 cząsteczek wody. By do tego doszło należy wcześniej dostarczyć tę wodę na skórę, np. poprzez zastosowanie wody termalnej. W przeciwnym wypadku kwas hialuronowy zacznie łączyć się z wodą pochodzącą z warstwy naskórkowej. To dalej będzie doprowadzało do… ucieczki wody z naskórka!

Dodatkowy problemem jest niestosowanie okluzji w pielęgnacji, która już zawiera humektanty. Jeżeli stosujemy substancje wiążące wodę najpierw należy zaaplikować hydrolat, wodę termalną lub tonik (to ta woda która ma być wiązana przez humektanty), a dopiero później serum lub żel z humektantami. Na koniec dopiero należy dołożyć skórze okluzji, żeby woda mogła zostać zatrzymana (krem z olejami, parafina, sam olej).

Wiele osób stosujących nieodpowiednio humektanty w pielęgnacji, może mieć wrażenie jeszcze bardziej wysuszonej oraz odwodnionej skóry niż przed wprowadzeniem nawilżania.
 

10.  Niewłaściwe stosowanie olejów

Same oleje nakładane bez innych produktów niestety będą powodować jeszcze większe odwodnienie. Oleje to okluzja, o czym wspomniałam już wcześniej (nawet te schnące oleje stanowią warstwę okluzyjną).
Stąd biorą się właśnie coraz częstsze głosy, że moda na oleje zaczyna wygasać, że oleje tak naprawdę niszczą skórę zamiast pomagać.

A ja będę ciągle powtarzać w tej kwestii to samo: oleje będą służyły KAŻDEJ skórze, ALE tylko jeżeli zostaną dobrze zastosowane. Aby nie powtarzać się, jeśli chodzi o właściwe stosowanie olejów, to serdecznie odsyłam do wpisu TUTAJ.

Źle stosowane oleje nie wyciągną wody z naskórka, ale rozregulują ją poprzez obciążenie. A to nie dostarczy jej nawilżenia, ale samej okluzji. Tłuszcz nie ma właściwości nawilżających, a wyłącznie natłuszczające i zmiękczające, a to znaczna różnica.


Skóra sucha i odwodniona potrzebuje łączenia składników, czyli musisz w pielęgnacji zastosować i humektanty i składniki okluzyjne, ale również inne składniki nawilżające i odbudowujące skórę ( np. ceramidy, nienasycone kwasy tłuszczowe) .

Te typy cer są wręcz stworzone do stosowania na nie pielęgnacji warstwowej.

Pojedyncza terapia nie ma szans na sukces. Mam nadzieję, że już wiesz teraz dlaczego:

Humektanty, jeżeli nie mają okluzji, uciekną wraz ze związaną wodą z naskórka. Sama okluzja z kolei obciąży skórę i w żaden sposób jej nie nawilży.


Niektórzy mogą pomyśleć, że to wcale nie jest trudne, że gorzej mają Ci, którzy borykają się ze skórą tłustą i trądzikową. Pamiętajcie: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma . Każda skóra wymaga swojego planu pielęgnacji i nie zawsze okazuje się to proste.

eBook